Stowarzyszenie "Dom Rodzinny Nasze Dzieci"

23 sierpnia 2010

Kolorowy ostatni tydzień wakacji

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Marysia , 19:10.

  Dzisiaj z masy solnej tworzyliśmy małe zwierzątka. Największym powodzeniem cieszył się kotki i biedronki. Żeby szybciej stwardniały piekliśmy je w piekarniku. Potem pomalowaliśmy je wedle własnego uznania.


22 sierpnia 2010

Wyjazd wolontariuszy

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Piotrek , 22:10.

  W dniach 19.07.-22.07.2010 wolontariusze naszej świetlicy najechali Kraków. I choć jak się potem okazało nie był to wygodny termin. W tym samym czasie w Krakowie odbywały się dwie duże imprezy: Coke Live Fetival i 100-lecie harcerstwa. Jednak daliśmy radę i mimo wielkich mas na ulicach dużo się dowiedzieliśmy i zwiedziliśmy. Byliśmy w takich miejscach jak: Sukiennice, Rynek Krakowski, Katedra Mariacka, kopiec Krakusa, kościół św. Piotra i Pawła, Łagiewniki, Kazimierz oraz wiele innych.
Wolontariuszom dziękuję za tak liczny udział w wyjeździe i czynną pracę w wszystkich organizowanych przez nas działaniach.

koordynator wolontariatu
Piotrek






20 sierpnia 2010

Westerplatte

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Marysia , 17:32.

Od samego rana pogoda nam dopisywała dlatego postanowiliśmy wybrać się w końcu na Westerplatte. Na miejscu poszliśmy najpierw zobaczyć pomnik i koszary, a potem poszliśmy na plażę. Na koniec świetlicowego dnia dzieci dostały upominki-małe pomniki.


19 sierpnia 2010

Nieudana wycieczka

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Marysia , 17:31.

Dzisiaj w planie mieliśmy wycieczkę na Westerplatte, niestety w drodze na tramwaj złapał nas deszcz i szybko wróciliśmy do świetlicy. Nie nudziliśmy się jednak wcale, bo do końca dnia zajęliśmy się pracami plastycznymi.


18 sierpnia 2010

Słodki Dzień

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Marysia , 17:30.

Po przyjściu do świetlicy usłyszeliśmy , że będziemy robić niecodziennego. Dopiero po słodki posiłku dowiedzieliśmy się, że będziemy robić ciasteczka! Okazało się, że nie jest to takie trudne. Każdy dostał swoją foremkę i ciasto, z którego mogliśmy wycinać ciasteczka. Mimo że byliśmy po słodkim posiłku z apetytem jedliśmy nasze pyszne ciasteczka.


<< Poprzednia strona Następna strona >>