Stowarzyszenie "Dom Rodzinny Nasze Dzieci"

26 lipca 2010

Wycieczka do Chin

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Lidka , 13:14.

  Jesteśmy w Chinach. Pierwsze co skojarzyło się naszym dzieciakom – słusznie zresztą – to chiński mur. Oglądaliśmy tą budowlę na zdjęcia, a ciocia Marysia czytała nam różne ciekawostki na jego temat. Bardzo spodobał się nam wielki mur i postanowiliśmy zbudować swój własny. Ponieważ mur chiński w swojej głównej części ma długość 2450 kilometrów nasz symbolicznie miał 2450 mm i był wykonany z pudełek, kartonów i czego tylko znaleźliśmy w świetlicy.

24 lipca 2010

Powrót do domu

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Basia , 15:11.

  Ostatni dzień obozowania. Wstaliśmy wcześniej, żeby na spokojnie spakować swoje rzeczy i namioty. Pogoda tego dnia pogoda nam nie dopisywała, było pochmurnie i po naszym ostatnim, wspólnym obozowym śniadaniu zaczął padać deszcz. Gdy już wszyscy byli gotowi do drogi, pożegnaliśmy i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Gdańska.

23 lipca 2010

Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znieść deszcz.

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Piotrek , 14:40.

  Piąty dzień obozu. Obudziliśmy się tak jak co dzień z uśmiechem na twarzy, a tu zaskoczenie- pada deszcz. Śniadanie wyjątkowo zostało zjedzone w domku, choć wszyscy czuliśmy, że to nie to samo co na świeżym powietrzu. Po śniadaniu osoby posiadające kalosze wybrały się z ciocią Lidką i ciocią Basią na jagody, a reszta przygotowywała kroniki z wyjazdu, którymi wieczorem podziękowali wolontariuszom za wyjazd. Podczas wieczornego kominka odbyło się podsumowanie wyjazdu. Przyznano takie nagrody jak: nagroda dla najsympatyczniejszej pary obozowej- Paulina i Kuba, nagroda mister dżinks- Damian, nagroda za postępy w myciu zębów- Kamila i Patryk, nagroda dla jajecznego chłopka- Mikołaj, nagroda dla porannego skowronka- Kamil, nagroda dla czujnego oka myśliwego- Daniel i wiele innych.


22 lipca 2010

Wycieczka do Kościerzyny

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Basia , 17:09.

  W czwartek obudziło nas upalne słońce, które nie opuszczało nas do samego zachodu. Na czwarty dzień naszego obozowania zaplanowaliśmy wycieczkę do parowozowni i dla ochłodzenia tego upalnego dnia- basen. Wszystkie dzieci (i nie tylko dzieci) cieszyły się na ten dzień, choć nie było łatwo przez słońce, które nam doskwierało.

  W parowozowni zobaczyliśmy wiele ciekawych lokomotyw, które mogliśmy dotknąć i nawet wspiąć się na nie. Najstarsza lokomotywa w skansenie pochodzi z Niemiec i została wyprodukowana 1915 roku.Po zwiedzaniu wyruszyliśmy w pieszą podróż do Aqua Centrum. Pluskaliśmy się w wodzie, relaksowaliśmy w jacuzzi a największą frajdę mieliśmy z zjeżdżalni. Po powrocie do obozu czekał na nas pyszny obiad przygotowany przez Ciocie Marysie i Wujka Piotrka.


21 lipca 2010

Cztery wesela i ognisko

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Piotrek , 14:39.

  Trzeci dzień obozu. Dzień zaczął się jak każdy: pobudka, rozruch poranny, toaleta poranna, śniadanie. Potem pojechaliśmy do Zielonej Szkoły w Schodnie, gdzie dowiedzieliśmy się czym zajmuje się taka zielona szkoła oraz zostaliśmy oprowadzeni po okolicy w celu obserwacji przygotowanej przez Szkołę ścieżki dydaktycznej. Następnie mieliśmy ognisko i kiełbaski przygotowane na terenie Zielonej Szkoły. Wieczorem była wielka niespodzianka dla wszystkich uczestników. Odbyły się cztery wesela: ciocia Basia i wujek Piotrek, Nikola i Arek, Paulina i Kuba, Kamila i Kamil. Pary obiecały pomagać sobie do końca wyjazdu, co niektórym bardzo się udało.


<< Poprzednia strona Następna strona >>