Wiatr w żagle
Kolejny raz wybrańcy (ze względu na ograniczona ilość miejsc na jachcie) skorzystali z zaproszenia na nasz zaprzyjaźniony już żaglowiec “Szkwał”. Pogoda piękna, widoki cudowne, wiatr w żagle…. marzenie

Kolejny raz wybrańcy (ze względu na ograniczona ilość miejsc na jachcie) skorzystali z zaproszenia na nasz zaprzyjaźniony już żaglowiec “Szkwał”. Pogoda piękna, widoki cudowne, wiatr w żagle…. marzenie

Pogoda tego roku jest dynamiczna zatem nigdy nie wiadomo czy będzie dobra na wycieczke czy tez nie. Ale dla nas nic nie jest straszne tym bardziej gdy w planach wyprawa na plażę. Na szczęście tłumów nie było i mieliśmy niezłą zabawę - budowanie zamków z piasku.


16 lipca 2009roku zdecydowaliśmy się na zwiedzanie naszego pięknego miasta. Wybraliśmy Górę Gradową i Centrum Hewelianum. Pogoda nam dopisała, humory też a wycieczka okazała się bardzo ciekawa i pouczająca.
Widoki z Gradowej Góry były niesamowite. Przy tak pięknej pogodzie widzieliśmy dokładnie całą panoramę Gdańska. Ulice, budynki, kościoły – z góry to wszystko wygląda zupełnie inaczej.
Także w Centrum Hewelianum doznaliśmy ciekawych wrażeń. Już przy wejściu musieliśmy „przebić się” przez hologram wyświetlający nasze cyfrowe odbicia. Później zwiedzaliśmy sale gdzie na każdym stanowisku można było dotknąć eksponatów, ustawiać je, dosłownie bawić się nimi. A były to różne urządzenia przedstawiające nam różnorodne zasady i zjawiska fizyczne.
Myślę że, każdy z nas zapamiętał z tej wycieczki coś ciekawego.
Dzięki współpracy z Fundacją Szkwał „Morze dla Młodzieży” zostaliśmy zaproszeni na rejs przez kapitana jachtu Szkwał pana Zbigniewa Wernera w czasie zlotu Żaglowców 4-5VII 2009 roku. Początkowo był szybki kurs, zabawa z wiązaniem węzłów i przejażdżka pontonem, trochę historii i ciekawostek. Następnego dnia ruszyliśmy pełną parą na Paradę Żaglowców. Było przecudownie!!!! Sami zobaczcie na zdjęciach, bo żadne słowa nie są w stanie oddać tych wszystkich wrażeń i przeżyć. Niektórym przez chwilę dolegała choroba morska ale nasz kapitan znalazł sposób by ja poskromić. Tak samo jak dopadły nas kłopoty techniczne, wiadomo było że załoga poradzi sobie ze wszystkim. Było pyszne jedzonko i świetny humor. Bardzo, bardzo dziękujemy kapitanowi i całej załodze żaglowca Szkwał. Już planujemy kolejne rejsy.

Minęły już 2 tygodnie wakacji. Wspólnie z naszym podopiecznymi, korzystamy z nich ile na wiele różnych sposobów. Jednym z nich jest wspólna zabawa na boisku grając w piłkę, babinktona, skacząc na skakance, jeżdżąc na hulajnodze. Właśnie teraz na twarzach naszych dzieci malują się uśmiechy i chęć zabawy. Jak dobrze, że dopisuje nam pogoda.
