Zakopane 2-7.08.2008
W tym roku udaÅ‚o nam siÄ™ zorganizować wakacyjny wyjazd w góry. RadoÅ›ci byÅ‚o co niemiara, a dzieciaki wypoczęły. Ale co ja bÄ™dÄ™ pisać, lepiej oddam gÅ‚os tym co tam byli. “KudÅ‚aty” jako opiekun oraz nasza Ania:
Po długiej podróży pociągiem dotarliśmy do Zakopanego, a nasz pensjonat mieścił się w miejscowości Ząb. Po przyjeździe rozpakowaliśmy się, zjedliśmy i poszliśmy na Krupówki..
Następnego dnia wybraliśmy się na mszę świętą do ładnego drewnianego kościoła a później na Gubałówkę. To był dopiero początek naszego chodzenia po górach. Z Gubałówki zjechaliśmy kolejką krzesełkową; widoki które podziwialiśmy podczas zjeżdżania były cudowne.
Trzeciego dnia czyli w poniedziałek mieliśmy wyprawę nad Morskie Oko i Czarny
Staw. Dla takich widoków watro było wysilić się i wspinać po kamieniach.
We wtorek pojechaliśmy do Doliny Chochołowskiej i tam część osób wybrała się na szczyt Grześ (1653mnpm) który znajduje się na granicy Polski i Słowacji. Pozostali zwiedzali dolinę Chochołowską gdzie w tym czasie prowadzone były prace nad scenografią do nowego filmu o Janosiku.
Dzień później nie było tyle chodzenia, więc nasze nogi mogły trochę odpocząć. Wybraliśmy się do pustelni świętego Brata Alberta i to Klasztoru Albertynów. Zdobyte tam informacje wykorzystaliśmy odpowiadając na pytania w quizie o św. bracie Albercie. W nagrodę za wytrwałość i dobre zachowanie część osób poszła w czwartek do Aqua Parku w Zakopanem. Spędziliśmy 3 godziny na dobrej zabawie w wodzie i na zjeżdżalniach. Natomiast ci, którzy nie poszli pływać zwiedzili skocznię narciarską. Z bliska taka skocznia wygląda o wiele ciekawiej niż w telewizji.
Kraków.8.08.2008
Ostatniego dnia naszej wycieczki pojechaliÅ›my do Krakowa. Tam odwiedziliÅ›my najważniejsze zabytki takie jak Bazylika Mariacka, Wawel czy Sukiennice. WysÅ‚uchaliÅ›my także hejnaÅ‚u z wieży Mariackiej. W Krakowie wsiedliÅ›my w pociÄ…g i odjechaliÅ›my do domu…
A to już wrażenia Ani:
Na początku sierpnia pojechaliśmy do Zakopanego z opiekunami i grupą młodzieży. Poszliśmy do pustelni świętego brata Alberta, przeszliśmy także ok. 9km nad Morskie Oko skąd ruszyliśmy zobaczyć Czarny Staw. W niedziele rano poszliśmy do kościoła ale nie podobało mi się tam, bo było za duszno, źle się czułam i musiałam stać. Podobało mi się natomiast wejście na Gubałówkę, z której zjeżdżaliśmy kolejka górska (ładne widoki były!). Podobało mi się chodzenie po Krupówki mogliśmy sobie kupować różne rzeczy, ale nie podobało mi się tam, to że jest tak dużo stoisk z oscypkami. Byliśmy jeszcze w Dolinie Chochołowskiej podobała mi się tam kapliczka Jana Chrzciciela, ogółem wszystko mi się podobało, a w tym także podobał mi się aqua park w Zakopanem. W ostatni dzień pojechaliśmy do Krakowa podobał mi się tam Smok Wawelski , a także pomnika psa Dżoka.

Jeszcze na dworcu w Gdańsku, już za chwilę odjeżdżamy!

Góry w niedzielę, zawsze są piękne

Nasze dzieci nad Morskim Okiem

Czarny Staw

Ostatni dzieÅ„ przed wyjazdem…

I obowiÄ…zkowo smok wawelski


