Stowarzyszenie “Dom Rodzinny Nasze Dzieci”

23 sierpień 2008

Zakopane 2-7.08.2008

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Zielona Mrówka , 10:32.

W tym roku udaÅ‚o nam siÄ™ zorganizować wakacyjny wyjazd w góry. RadoÅ›ci byÅ‚o co niemiara, a dzieciaki wypoczęły. Ale co ja bÄ™dÄ™ pisać, lepiej oddam gÅ‚os tym co tam byli. “KudÅ‚aty” jako opiekun oraz nasza Ania:

Po długiej podróży pociągiem dotarliśmy do Zakopanego, a nasz pensjonat mieścił się w miejscowości Ząb. Po przyjeździe rozpakowaliśmy się, zjedliśmy i poszliśmy na Krupówki..

Następnego dnia wybraliśmy się na mszę świętą do ładnego drewnianego kościoła a później na Gubałówkę. To był dopiero początek naszego chodzenia po górach. Z Gubałówki zjechaliśmy kolejką krzesełkową; widoki które podziwialiśmy podczas zjeżdżania były cudowne.

Trzeciego dnia czyli w poniedziałek mieliśmy wyprawę nad Morskie Oko i Czarny
Staw. Dla takich widoków watro było wysilić się i wspinać po kamieniach.

We wtorek pojechaliśmy do Doliny Chochołowskiej i tam część osób wybrała się na szczyt Grześ (1653mnpm) który znajduje się na granicy Polski i Słowacji. Pozostali zwiedzali dolinę Chochołowską gdzie w tym czasie prowadzone były prace nad scenografią do nowego filmu o Janosiku.

Dzień później nie było tyle chodzenia, więc nasze nogi mogły trochę odpocząć. Wybraliśmy się do pustelni świętego Brata Alberta i to Klasztoru Albertynów. Zdobyte tam informacje wykorzystaliśmy odpowiadając na pytania w quizie o św. bracie Albercie. W nagrodę za wytrwałość i dobre zachowanie część osób poszła w czwartek do Aqua Parku w Zakopanem. Spędziliśmy 3 godziny na dobrej zabawie w wodzie i na zjeżdżalniach. Natomiast ci, którzy nie poszli pływać zwiedzili skocznię narciarską. Z bliska taka skocznia wygląda o wiele ciekawiej niż w telewizji.

Kraków.8.08.2008
Ostatniego dnia naszej wycieczki pojechaliÅ›my do Krakowa. Tam odwiedziliÅ›my najważniejsze zabytki takie jak Bazylika Mariacka, Wawel czy Sukiennice. WysÅ‚uchaliÅ›my także hejnaÅ‚u z wieży Mariackiej. W Krakowie wsiedliÅ›my w pociÄ…g i odjechaliÅ›my do domu…

A to już wrażenia Ani:
Na początku sierpnia pojechaliśmy do Zakopanego z opiekunami i grupą młodzieży. Poszliśmy do pustelni świętego brata Alberta, przeszliśmy także ok. 9km nad Morskie Oko skąd ruszyliśmy zobaczyć Czarny Staw. W niedziele rano poszliśmy do kościoła ale nie podobało mi się tam, bo było za duszno, źle się czułam i musiałam stać. Podobało mi się natomiast wejście na Gubałówkę, z której zjeżdżaliśmy kolejka górska (ładne widoki były!). Podobało mi się chodzenie po Krupówki mogliśmy sobie kupować różne rzeczy, ale nie podobało mi się tam, to że jest tak dużo stoisk z oscypkami. Byliśmy jeszcze w Dolinie Chochołowskiej podobała mi się tam kapliczka Jana Chrzciciela, ogółem wszystko mi się podobało, a w tym także podobał mi się aqua park w Zakopanem. W ostatni dzień pojechaliśmy do Krakowa podobał mi się tam Smok Wawelski , a także pomnika psa Dżoka.

Wyjazd do Zakopanego
Jeszcze na dworcu w Gdańsku, już za chwilę odjeżdżamy!

Wyjazd do Zakopanego
Góry w niedzielę, zawsze są piękne

Wyjazd do Zakopanego
Nasze dzieci nad Morskim Okiem

Wyjazd do Zakopanego
Czarny Staw

Wyjazd do Zakopanego
Ostatni dzieÅ„ przed wyjazdem…

Wyjazd do Zakopanego
I obowiÄ…zkowo smok wawelski ;)

4 sierpień 2008

Obóz w Orzyszu

Kategoria: Z życia świetlicy. Autor: Lidka , 21:37.

Czworo naszych podopiecznych, podobnie jak w latach ubiegÅ‚ych, wyjechaÅ‚a na obóz z klubem Neptun do Orzysza. Oto relacja Ani, która na obóz pojechaÅ‚a po raz pierwszy.

Dnia 2008-07-08

MusieliÅ›my bardzo wczeÅ›nie wstać, ponieważ jechaliÅ›my na obóz do Orzysza

‘klub pÅ‚etwonurków’. JechaliÅ›my tam ok. 5-6 godzin w busie byÅ‚o nie wygodnie i już usiedzieć nie mogÅ‚am, jeden z pasażerów z tyÅ‚u zwymiotowaÅ‚ wiec zrobiliÅ›my postój, kto chciaÅ‚ wyjść to wyszedÅ‚, ale ja siedziaÅ‚am na miejscu wytrzymaÅ‚am do koÅ„ca.

W 1 dzień:

Przyjechaliśmy zapoznawaliśmy się, a także wypełnialiśmy ankietę.

Nie czekałyśmy długo na kluczyk do pokoi.

RozpakowaliÅ›my siÄ™, a później poszliÅ›my od razu na zbiórkÄ™, oprowadzali nas po oÅ›rodku, po oprowadzeniu poszliÅ›my na kieÅ‚baski, po kieÅ‚baskach po szliÅ›my siÄ™ umyć i spać.

W 2-8 dniu:

Każdego ranka mieliśmy zaprawki. Rozkład wszystkich dni się powtarzał tylko wieczory się zmieniały, bo mieliśmy albo na most wchodzić, na ściankę, skrzynki lub graliśmy w paintballa.

W 9 dzień:

Wieczorem na kolacje męczyli mnie z kolacja, ponieważ nie chciałam jej jeść, bo nie ryb. Przez godzinę jadłam tą rybę; bym jej nie zjadla, ale miałam dosyć siedzenia przy stole.

W 10 dzień:

Rano mÄ™czyli mnie także z Å›niadaniem, bo tez nie chciaÅ‚am jeść no, ale szybciej, zjadlam potrwaÅ‚o to, co najmniej póÅ‚ godziny, po Å›niadaniu mieliÅ›my ostatnia zbiórkÄ™, dostawaliÅ›my breloczki koszulki i niektórzy misie, a drudzy latarki, byÅ‚o fajnie nawet bym tam zostaÅ‚a jeszcze dÅ‚użej no ale mój czas siÄ™ skoÅ„czyÅ‚; czas pobytu w Orzyszu.”

A oto fotorelacja. Oj ciężko było wybrać te kilka zdjęć