Magiczny wieczór
To już tradycja, że wszyscy razem spotykamy siÄ™ przy wigilijnym stole (tym roku 20.12) - nasze dzieci, rodzeÅ„stwo, rodzice, wujkowi i dziadkowie, wolontariusze i pracownicy. Ba! jest nas tylu, że Å›wiÄ…teczny stół zaczyna siÄ™ na jednym koÅ„cu Å›wietlicy, a koÅ„czy siÄ™ na przeciwlegÅ‚ym. Co roku zastanawiam siÄ™, jak to jest możliwe, że siÄ™ mieÅ›cimy… ale siÄ™ mieÅ›cimy. To najważniejsze żebyÅ›my byli razem!
W tym roku do naszego stołu zaprosiliśmy pastora Pawła Bartosika, który nie dość, że z radością przyjął zaproszenie to jeszcze przyniósł, tak jak święty Mikołaj, prezenty naszym dzieciakom od swoich wiernych z zagranicy. Dziękujemy pastorowi za zaangażowanie, choć i tak mam wrażenie, że najlepiej jak umiały podziękowały dzieciaki - to przebieranie się, chwalenie, właściwie przekrzykiwanie wzajemne chyba najpełniej wyraziły radość. Dziękujemy!
Chciałabym również podziękować wszystkim, którzy się włączyli w przygotowanie tej tradycyjnej wieczerzy - dzieciakom za jasełka, Piotrkowi i Darii za cierpliwość, firmie Cymes z Gdańska oraz ciociom, wujkom i wolontariuszom za troskę o to aby niczego na stole nie zabrakło, księdzu Mikołajowi, że znalazł dla nas chwilę czasu, cioci Lidce za próbę okiełznania wszystkiego, oraz Dorocie, która na moje niepewne zaproszenie z radością przyszła i mobilizowała nas do śpiewania kolęd. Wielkie dzięki, dzięki Wam ten wieczór stał się wyjątkowy!


