Gdańskie kolędowanie
Właśnie dziś postanowiliśmy opuścić ściany naszej świetlicy i udaliśmy się na koncert Cappelli Gadenesis. Już na samym początku naszej wyprawy napotkaliśmy problemy, gdyż autobus, którym planowaliśmy jechać spóźnił się 26 minut. Jednak wcale się nie nudziliśmy w oczekiwaniu na niego, gdyż nauczyliśmy się nowej zabawy w numerki
Cali zmarznięci i spóźnieni w końcu dotarliśmy na miejsce, gdzie czekali na nas już inni zaproszeni goście. Rozpoczęliśmy koncert od wspólnego zaśpiewania kolędy „Pójdźmy wszyscy do stajenki”, nie za bardzo nam się ona udała, więc musieliśmy powtórnie zaśpiewać pierwszą zwrotkę. Cappella Gedenesis zauroczyła nas swoją grą jak i śpiewem, zwłaszcza kolędą „Tryumfy króla niebieskiego”. Mogliśmy posłuchać zarówno utworów w języku polskim jak i w języku angielskim. W koncercie wzięły udział także najmłodsze członkinie tej kapeli: jedenastoletnie Julka i Asia, które zagrały nam w duecie na skrzypcach dwie kolędy, zwłaszcza kolęda „Lulajże Jezuniu” w wykonaniu dziewczynek bardzo nam się podobała. Podczas całego koncertu nadażyla się okazja, aby wystąpić na scenie i zaśpiewać kolędę, jednak nikt z nas się nie odważył, może następnym razem będziemy mieli w sobie więcej odwagi. Po skończonym wspólnym śpiewaniu otrzymaliśmy prezenty
i przeszliśmy do innej sali na poczęstunek. Czekały na nas napoje, ciasta i pyszna pizza, co niektórzy zjadali po dwa kawałki
Atmosfera była naprawdę cudowna, wszyscy byliśmy grzeczni, nie marudziliśmy
Po skończonym koncercie z ogromną radością w serduszku i wielkim uśmiechem na twarzach rozeszliśmy się do domów…
